NEWSLETTER

Najnowsze wiadomości ze strony na maila!

  

KONCERTY

16.02
17.02
24.02
02.03
08.03
Zakopane
Kielce
Wrocław
Warszawa
Łódź


Teksty
  · Dziwna okolica
  · Człowiek (złota ryba)
  · Golgota
  · Rebeka
  · Wróbelek
  · Rondelek
  · Nie będziesz
  · Durna miłość
  · Serce z rysą
  · U fryzjera
  · Umowna myśl
  · Piosenka w samą porę
  · Po tamtej stronie
  · Na tratwie
  · Na krawędzi szkła
  · Bo jak cię mam zapomnieć
  · Jednym szeptem
  · Jej portret
  · Ta ostatnia niedziela
  · Człak zbuntowany
  · Kołysanka dla Księżniczki...
  · List, a właściwie dwa
  · Psychika psychicznego...
  · Śliczny i błyszczący
  · Śniadanie na tapczanie
  · Żołnierzyk i laleczka
  · Nie wszystko jest na...
  · Odsuń się koleś
  · U nas w Europie
  · Na równoważni marsz
  · Ogień nas wydymia
  · Zgoda na antypodach
  · Pieśń
  · Hej

txt
txt
txt
txt
txt
txt
txt
txt
txt
txt
txt
txt
txt
txt
txt
txt
txt
txt
txt
txt
txt
txt
txt
txt
txt
txt
txt
txt
txt
txt
txt
txt
txt
txt

Pieśń(rezerwisty)
Jan Kondrak

Na ostatnim centku błyszczy blaszka biała
barwna chusta w oczy chlusta, pełna ciała
Jedna brama, nas zbratała, a rozdzielą własne drzwi
Luźnym szykiem wylewamy się jak lawa
W stronę dworca ocierając się o bar
cześć żandarmerii, w pięknym otoku
śpiew ostateczny, alarm dla Soku

Do ciebie śpiewam, nad biednym krajem
imienia twego wierszem nie sławie
tylko z tego jak cię pragnę
zdaję sprawę, sprawę zdaje
słowem trywialnym spod koca na pryczy
głosem od szczerości może niezbyt czystym
pieśnią co świeżo spuszczona ze smyczy
pieśnią w gorączce, pieśnią rezerwisty

Przyzywam ciebie, parę razy w roku
na wszystkich dworcach
Przyzywam ciebie, parę razy w roku
na wszystkich dworcach
Alarm dla Soku

Tam pod domach, już na stołach biała chusta
wyczekana panna w wannie już się pluska
Jedna brama, nas zbratała, a rozdzielą własne drzwi
Luźnym szykiem wylewamy się jak lawa
W stronę dworca ocierając się o bar
cześć żandarmerii, w pięknym otoku
śpiew ostateczny, alarm dla Soku

Do ciebie śpiewam, nad biednym krajem
imienia twego wierszem nie sławie
tylko z tego jak cię pragnę
zdaję sprawę, sprawę zdaje
słowem trywialnym spod koca na pryczy
głosem od szczerości może niezbyt czystym
pieśnią co świeżo spuszczona ze smyczy
pieśnią w gorączce, pieśnią rezerwisty

Przyzywam ciebie, parę razy w roku
na wszystkich dworcach
Przyzywam ciebie, parę razy w roku
na wszystkich dworcach
Alarm dla Soku